piątek, 5 listopada 2010

"Matka Polka" Zuzanny Orlińskiej

*****

W jednej z książek Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance była niezapomniana scena, w której Pippi wraz z Tommym i Anniką jedli pigułki z arbuza, żeby nigdy nie dorosnąć.Problem polegał na tym, że pigułki były stare i nie wiadomo było czy działają. Nie wiem jak inni, ale ja nieraz zastanawiałam się czy to "lekarstwo" zadziałało.

A teraz już wiem! Bo odnalazłam Pippi!


Tak, przeczytałam książkę Zuzanny Orlińskiej pt. Matka Polka i nikt nie zdoła mnie przekonać, że tytułowa mama nie jest dorosłą Pippi. Nie chodzi mi tylko o fizyczne podobieństwo obu bohaterek. W tym momencie pewnie część z Was doznała rozczarowania - pigułki nie zadziałały. Cóż, to też nie do końca tak. Matka Polka jest młoda duchem, na pewno nie zapomniała jak to jest być dzieckiem. Mało tego, ciągle to dziecko ma w sobie. Co do fizycznych aspektów - może Pippi nie została dzieckiem na zawsze, ale na pewno starzeje się dużo wolniej. Można to łatwo policzyć - książka Pippi Pończoszanka została wydana w 1945 roku i opisywała przygody dziewięcioletniej bohaterki, czyli teraz powinna ona być mniej lub bardziej poważną panią w wieku 74 lat, nie zaś matką chłopca, który chodzi do podstawówki.

Widać jakieś resztki mocy zostały w tych arbuzowych pigułkach.

Podobieństwo do Pippi można zobaczyć również w zachowaniu matki Polka. Całe jej zachowanie jest takie, jakiego moglibyśmy się spodziewać po Pippi, a scena z piratami nie pozostawia chyba żadnych wątpliwości.

Tytuł - Matka Polka - jest nieprzypadkowy. W każdej z opisanych przygód matka Polka odgrywa bardzo ważną rolę, jednak każda z nich jest ściśle powiązana z przygodami (czy raczej tarapatami), jakie są udziałem jej syna, Polka. Polkowi takiej matki można pozazdrościć. Uratuje go, gdy zostanie wciągnięty (dosłownie) przez grę. Jeśli pomocy będą potrzebowały potwory, też zrobi co trzeba. Jeśli jej jedyny syn zapragnie mieć pirackie urodziny - to będzie je miał (mówiłam - Pippi!), jeśli trzeba będzie poskromić nosorożca - nie ma problemu! Telestrzygi reklamowe również nie mają z nią najmniejszych szans. Z pomocą syna potrafi pokonać nawet własne lęki. Po prostu - matka idealna - kocha, rozumie, potrafi bawić się z dzieckiem, a jej wyobraźnia jest niesamowita. W piwnicy Matka Polka trzyma różne skarby świadczące o jej nieprzeciętnej przeszłości. O, ta kobieta zdecydowanie jest wyjątkową osobą! Chciałam napisać, że nieczęsto się takie spotyka, ale czy dla dzieci ich własne mamy nie są właśnie takimi tajemniczymi osobami, wspaniałymi towarzyszkami (lub organizatorkami) zabaw?

W tej książce podobają mi się nawet ilustracje. To akurat powinno być oczywiste, bo ich autorką (jak i całej książki) jest Zuzanna Orlińska, córka moich ulubionych ilustratorów z dzieciństwa. Jednak ja zasadniczo nie lubię ilustracji, które są chociażby kolorowane na komputerze. Te są takie właśnie "nietradycyjne", a jednak czuję się do nich przekonana. Właściwie tylko ilustracja przedstawiająca św. Mikołaja zupełnie do mnie nie przemawia. Pozostałe mają w sobie tę magię, której w ilustracjach szukam, więc chociaż bardziej byłabym zadowolona z "tradycyjnego" ich wykonania - te mnie urzekły. Chętni mogą wybrane ilustracje zobaczyć na stronie internetowej Matki Polka.

O Matce Polka książce mogłabym jeszcze pisać, pisać, pisać... Zostawię jednak trochę przestrzeni dla Was, na pewno odnajdziecie tu nawiązania do innych, wspaniałych lektur dzieciństwa (czy kuzyn Dante Gabriel też wam kogoś przypomina?), zaś dzieci z tak szaloną bohaterką i jej synem - równie ważnym, chociaż tu mało o nim napisałam - spędzą wspaniały czas. Serdecznie polecam! A książce i autorce życzę wielu czytelników i nagród - to najlepsza książka dla dzieci jaką czytałam w tym roku. Czekam teraz na kolejną książkę Zuzanny Orlińskiej. Kto wie, może tym razem dowiemy się czegoś o ojcu Polka, który podobno również jest niezwykły.

Dawno, a może nigdy nie było tu tak entuzjastycznej recenzji, ale przekonacie się sami, że ta książka na nią zasługuje.

Zachęcam również do obejrzenia klipu reklamującego książkę. Swoją drogą, takie klipy powstają coraz częściej, co mnie bardzo cieszy. Szczególnie, jeśli są dobrze zrobione.




Zuzanna Orlińska Matka Polka, ilustr. Zuzanna Orlińska, wyd. Akapit Press, Łódź 2010, 102 str.


*Książka zakupiona za moje prywatne złotówki.

6 opinii:

Poza rozkładem, pisze...

Hmm... ja nie doszukałam się związków Matki Polka z Pipi, ale kto wie...
Tylko dlaczego Matka Polka jest tak strasznie idealna w swym "szaleństwie"?
Może pestki z arbuza miały jakieś działanie uboczne? ;)

A ilustracja Mikołaja (z tego, co pamiętam, bo książkę pożyczyłam) nawiązuje chyba do jego "reklamowego" wcielenia (coca-cola przecież to typowy świąteczny napój...), o czym mowa w tekście?

Karolina.ja pisze...

Poza rozkładem - taki urok literatury, że każdy inaczej interpretuje. Mi matka Polka wielokrotnie przywodziła na myśl Pippi.

Ilustracja z Mikołajem nawiązuje do jego reklamowego wcielenia, to jest w rozdziale z telestrzygą. On jest oczywiście podobny do tego z reklamy, ale nie w tym problem. Po prostu czegoś mi brak w tej ilustracji, nie jestem w stanie powiedzieć czego. Magii po prostu, i nie chodzi mi o to, że Mikołaj ma mało wspólnego z, nomen omen, magią świąt. Po prostu ta ilustracja jest jakaś, hm, niecharakterystyczna. Każdy inny (z umiejętnościami plastycznymi i komputerowymi oczywiście)mógłby ją zrobić,inne mają ze sobą więcej wspólnego jeśli chodzi o styl.

Aneta pisze...

reklama świetna ( mowa o filmiku oczywiście) :)

Karolina.ja pisze...

Aneto, wczoraj o book-trailerach ciekawy wpis popełniła Zorro, polecam: http://znak-zorro-zo.blogspot.com/2010/11/nowa-swiecka-tradycja.html

Poza rozkładem, pisze...

Karolino, pewnie, że im więcej teorii "co autor miał ma myśli" ;) tym lepiej - dla książki :)

Wg mnie "Matka Polka" jest jedną z lepszych książek tego roku (rodzimych autorów), ale poczekam do końca roku...

Karolina.ja pisze...

Poza rozkładem - zgadzam się z każdym zdaniem. Życzyć nam mogę tylko, żebyśmy przy wyborze najlepszej książki tego roku miały duży dylemat (bo na razie nie mam, aczkolwiek przy drugim miejscu już się zaczyna problem :).

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i z góry dziękuję.

Bardzo proszę o podpisywanie się! Komentarze użytkowników anonimowych będą bezwzględnie kasowane. Użytkownicy niezalogowani mogą podpisać się w komentarzu lub (preferowany sposób) wybrać opcję "Nazwa/adres URL" i tam wpisać swój nick. Wpisanie adresu strony internetowej nie jest wymagane.

Komentarze wykazujące cechy spamu, obraźliwe,niekulturalne itp. będą kasowane.

Nie oznacza to, że nie można mieć innego zdania niż ja. Można! I bardzo proszę o dzielenie się nim ze mną za pomocą komentarzy. Jeśli nie będą naruszały zasad dobrego wychowania - zapewniam - nie będą cenzurowane.

Dziękuję za uwagę i komentarze!

Related Posts with Thumbnails